Założenia nowej umowy o pomocy przy zbiorach

Udostępnij

Trudno o intensywniejszy okres w branży ogrodniczej i sadowniczej niż okres zbiorów. Ten trwa od maja aż do listopada i zwykle wymaga zatrudnienia dodatkowych pracowników. Do tej pory zatrudnienie przeważnie następowało w oparciu o umowę o dzieło, ta jednak nie była oskładkowana.

Obecnie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opracowuje jednak nowelizację ustawy dotyczącej ubezpieczeń społecznych rolników. Jej założenia mówią o tym, że do życia zostanie powołany nowy rodzaj umowy cywilnoprawnej i będzie to właśnie umowa o pomocy przy zbiorach. Nowelizacja ma też pomóc w bardziej precyzyjnym określaniu tego, czym jest wypadek przy pracy rolniczej. Ministerstwo przewiduje, że nowa forma zatrudnienia może okazać się interesująca nawet dla 500 tysięcy osób w skali roku. Co ważne, będą mogli z niej również korzystać nasi pracownicy zza wschodniej granicy.

Przewiduje się, że umowa ta będzie miała formę pisemną, a jej zawarcie będzie konieczne jeszcze przed rozpoczęciem świadczenia pomocy. Nie może być ona przy tym zawierana na okres dłuższy niż 120 dni w danym roku kalendarzowym. Pomocnikiem rolnika może zostać przy tym wyłącznie osoba pełnoletnia. Będzie ona mogła podpisywać zarówno jedną, jak i kilka umów, zarówno u jednego rolnika, jak i w kilku gospodarstwach. Wszystkie umowy nie mogą jednak odnosić się do czasu dłuższego niż wzmiankowane już 120 dni.

Sezonowe formy zatrudnienia pracowników

Umowa ma dotyczyć pomocy podczas zbiorów warzyw i owoców, co może obejmować nie tylko zbieranie samych warzyw i owoców oraz części zbędnych roślin, ale również klasyfikowanie i sortowanie wcześniej zebranych warzyw i owoców i wykonywanie innych czynności, które przygotują je do transportu, sprzedaży lub dalszego przechowywania. Będzie ona również obowiązywała w przypadku tych zatrudnionych, którzy wykonują inne czynności odnoszące się zarówno do pielęgnowania plonów, jak i poprawy ich jakości.

Umowa ta nie będzie objęta przepisami mówiącymi o płacy minimalnej i stawki godzinowej, a to oznacza, że rolnik będzie mógł zaproponować swojemu pracownikowi mniej niż 13,70 PLN za wykonaną pracę. Rolnik będzie musiał pamiętać o tym, aby w ciągu 7 dni zgłosić swojego pomocnika do ubezpieczyciela, przełomowe jest bowiem to, że mamy do czynienia z umową oskładkowaną ryczałtowo. Wysokość składek nie będzie uzależniona od pobieranego wynagrodzenia, co ma obniżyć nie tylko koszty pracy, ale i obowiązki administracyjne spoczywające na samym rolniku.

Opłaty maja dotyczyć nie tylko ubezpieczenia wypadkowego, ale również chorobowego i macierzyńskiego. Ponadto rolnik będzie musiał odprowadzać składkę zdrowotną. Przełomowa okazuje się też nowa definicja tego, co określane jest jako wypadek przy pracy, nowelizacja ma bowiem doprecyzować ustawowe pojęcie. Teraz będzie ono znajdowało zastosowanie także w kontekście pomocników rolnika. Ustawa wejdzie w życie 30 dni po jej publikacji, a przedstawiciele resortu rolnictwa mają nadzieję, że znajdzie zastosowanie już przy tegorocznych zbiorach, co ułatwi ich przeprowadzenie na konkurencyjnym rynku.